Skip to main content

Czy zawsze kolorystyka ślubnych dekoracji musi nawiązywać do kolorów danej pory roku?

Niekoniecznie. Jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze, nie każdy lubi kolory odpowiadające porze roku, która przypadła na dzień naszego ślubu. Po drugie, zakochani w kolorach jesieni, nie musimy decydować się na ślub o tej porze roku. Zaplanowana data ślubu czasem nie idzie w parze z ukochanymi kolorami. Po trzecie, nie ma żadnej zasady nakazującej stosowanie palety barw przypisywanej danej porze roku. Jedyne na co warto zwrócić uwagę jest fakt, że każdy z nas jest przyzwyczajony do używania i odbierania kolorów w ciągu roku. Dobrze odbieramy kolorystykę czerwień-zieleń-złoto w okresie Świąt Bożego Narodzenia, jak również jasne, pastelowe kolory wiosną. Od pewnego czasu jednak zaczęliśmy łamać schematy. Czego przykładem może być choinka z różowymi lub czarnymi ozdobami. Dla niektórych może być to szalone rozwiązanie. Jednak coraz częściej jest używane, aby zwrócić uwagę odbiorcy na swoją unikatowość. Szczególnie tyczy się to dekoracji biur czy witryn sklepowych. W nowoczesnych domach również z chęcią decydujemy się na unikanie tradycyjnych kolorów, żeby przełamać schemat i wprowadzić trochę świeżości. To samo tyczy się pór roku.

Czy są ograniczenia dostępności kwiatów o danej porze roku?

Wybraliśmy już kolorystykę typowo jesienną na wiosenne wesele. Czy dostaniemy kwiaty w tej kolorystyce wiosną? Oczywiście! Mało realne będą gatunki kwiatów dostępne tylko jesienią, np. dalie, chryzantemy, astry. Natomiast w kolorystyce już mamy większe pole do popisu. Możemy użyć całorocznych kwiatów, jak również typowo wiosennych. Całoroczny goździk, róża lub anturium w kolorze pomarańczowym będą miały piękną jesienną barwę. Wiosenny jaskier lub tulipan pokażą nam kto króluje o tej porze roku, a ich kolory będą sięgały już do złotej jesieni.

Nadal mi coś nie klika. Czy da się wprowadzić tu choć trochę wiosny?

Jeśli dla Ciebie jest zbyt jesiennie, to jest to całkowicie zrozumiałe. Nie musisz też ujmować wiosennej cudnej aurze, dlatego wprowadź kolor, który nie będzie wprost kojarzony z jesienią. Wybierz malinowy odcień czerwieni. Nadal pozostajesz w kolorystyce jesiennej, ale malina nada tej dekoracji świeżości, która jest nam niezwykle potrzebna wiosną. Innym nieco odważniejszym rozwiązaniem będzie użycie błękitu. Kolor nieba, to coś za czym tęsknimy wiosną. Skomponowanie go z pomarańczowym i bordowym będzie wyglądał iście królewsko.

Bądźmy odważni i łammy schematy!

Zdjęcia pochodzą z warsztatów fotograficznych organizowanych przez: Marta Brodziak i Aleksandra Błaszkowska.

Miejsce: Pałac Ojrzanów

Suknie: Eliana Kresa

Makijaż, fryzury: Koleta Gabrysiak

Tort, słodki stół: Babie Lato

Papeteria: Aga Pisze

Biżuteria: Matylda Zielińska

Modelki: Beata WójcikKlaudia Winiarska

Film: Karol Niziołek

Fotografie: Agnieszka Sopel